Byłem na polowaniu, lecz szybko wróciłem, gdy tylko złowiłem parę saren. Zmierzałem w kierunku Jaskini Alph, gdyż tam powinna być Kicze. Gdy doszedłem, zauważyłem tam nie tylko Kicze, lecz i Marię. Rozmawiały o czymś, lecz nie byłem w stanie dosłyszeć z ponad 20 metrów. Podszedłem bliżej, lecz chyba mnie nie zauważyły. Postanowiłem, że się przywitam :
-Cześć, wadery. O czym rozmawiacie?
-Ah, nie ważne.-odpowiedziała szybko Kicze.
-Skoro tak, to zapraszam na ucztę. Zawołaj wszystkich na kolację.-powiedziałem i popatrzyłem na Marię.
-Już się robi.-zawołała Maria i pobiegła.
-Jak tam nasze szczeniaki?-zapytałem po chwili.
.... Kicze, dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz