- Witam. – Powiedziałam do Shadyego i się uśmiechnęłam.
- A ty jesteś Shadow?
- Tak.
Patrzyłam na Shadyego bardzo miło a on patrzył na mnie i jakby się
rozmarzył. Kiedy Kicze go dotknęła padł na śnieg jag długi. Zaśmiałam
się tak jak Kicze i Shadow. A on się uśmiechną. Pomogłam mu wstać i Nyx
mi trochę pomógł.
- Lepiej się tak nie rozmarzaj.
( Shady? )
czwartek, 11 września 2014
środa, 10 września 2014
Od Alicii
Gdy Kicze przedstawiła mi ich zauroczył mnie Syriusz..
-Ten Syriusz jest interesujący...-pomyślałam.
-Miło mi cię poznać, Alicia.-odezwał się jako pierwszy Syriusz.
-Mi was wszystkich również.-powiedziałam.
Syriusz....
-Ten Syriusz jest interesujący...-pomyślałam.
-Miło mi cię poznać, Alicia.-odezwał się jako pierwszy Syriusz.
-Mi was wszystkich również.-powiedziałam.
Syriusz....
Od Kicze cd Alicia
- Chłopaki chodźcie tu!- Powiedziałam do braci.
- Ten szary to Syriusz.- Powiedziałam wskazując na Syriusza.
- To Shady.- Powiedziałam wskazując na czarnego basiora.
- A ten biały to Shadow.- Powiedziałam.
Alicia?
- Ten szary to Syriusz.- Powiedziałam wskazując na Syriusza.
- To Shady.- Powiedziałam wskazując na czarnego basiora.
- A ten biały to Shadow.- Powiedziałam.
Alicia?
Od Alicii cd
-A mogłabyś mi ich przedstawić?-zapytałam serdecznie.
-Jasne, chodź.-powiedziała Kicze.
-Czyli... będę szczęśliwa..?-zapytałam sama siebie w myślach.
Kicze zaprowadziła mnie do trzech basiorów...
....
-Jasne, chodź.-powiedziała Kicze.
-Czyli... będę szczęśliwa..?-zapytałam sama siebie w myślach.
Kicze zaprowadziła mnie do trzech basiorów...
....
Od Kicze Cd Alicia
Uśmiechnęłam się.
- W wataże mamy kilka wolnych basiorów. Na przykład moi bracia. Syriusz jest betą, Shady gammą a Shadow deltą.- Powiedziałam.
Alicia?
- W wataże mamy kilka wolnych basiorów. Na przykład moi bracia. Syriusz jest betą, Shady gammą a Shadow deltą.- Powiedziałam.
Alicia?
Od Alicii
-Chętnie!-odpowiedziałam Kicze.
-Chodź za nami-powiedział szybko i dumnie Even.
Poszłam za Evenem i Kicze. Doszliśmy do jaskini i przystanęliśmy przed nią.
-Tu będziesz spać..-powiedziała Kicze.
-Dobrze...
-Szkoda, że ja nie miałam takiego szczęścia w miłości..-powiedziałam do Kicze, gdy Even wyruszył na polowanie, dokładnie godzinę później.
... Kicze, proszę o dokończenie...
-Chodź za nami-powiedział szybko i dumnie Even.
Poszłam za Evenem i Kicze. Doszliśmy do jaskini i przystanęliśmy przed nią.
-Tu będziesz spać..-powiedziała Kicze.
-Dobrze...
-Szkoda, że ja nie miałam takiego szczęścia w miłości..-powiedziałam do Kicze, gdy Even wyruszył na polowanie, dokładnie godzinę później.
... Kicze, proszę o dokończenie...
Od Kicze Cd Spotkanie
Even przyszedł w towarzystwie jakiejś wadery.
- Kto.....- Nie zdążyłam zapytać bo odpowiedział:
- To moja siostra.
- Dołączy do watahy?- Zapytałam.
Even? ( Dołączysz Alicią?)
- Kto.....- Nie zdążyłam zapytać bo odpowiedział:
- To moja siostra.
- Dołączy do watahy?- Zapytałam.
Even? ( Dołączysz Alicią?)
Od Evena cd Spotkanie
Nagle usłyszałem Kicze.
-Kicze, cześć!-krzyknąłem.
-Kto to jest?!-zapytała jakby ze złością.
-Moja siostra, chodź, przedstawię ci ją...
...
-Kicze, cześć!-krzyknąłem.
-Kto to jest?!-zapytała jakby ze złością.
-Moja siostra, chodź, przedstawię ci ją...
...
Od Evena cd Spotkanie
-Em..Even..? To ty..?-zapytała wadera. Zaskoczyłem się... Chociaż..? Czy to nie..
-Alicia?!
-TAK!
Podbiegliśmy do siebie i się obwąchaliśmy.
-Myślałem, że nie żyjesz!-krzyknąłem.
-A ja myślałam, że ty nie żyjesz!
-Jak się tu znalazłaś?!
-Ehh.. To długa historia...
-Zaprowadzę cię do watahy i Kicze.
-Kto to Kicze?!
-Moja partnerka, za dwa dni urodzi dzieci.
-Czas szybko mija... Szkoda, że ja nie miałam takiego szczęścia w miłości..
... (Alicia to jego siostra)
......
-Alicia?!
-TAK!
Podbiegliśmy do siebie i się obwąchaliśmy.
-Myślałem, że nie żyjesz!-krzyknąłem.
-A ja myślałam, że ty nie żyjesz!
-Jak się tu znalazłaś?!
-Ehh.. To długa historia...
-Zaprowadzę cię do watahy i Kicze.
-Kto to Kicze?!
-Moja partnerka, za dwa dni urodzi dzieci.
-Czas szybko mija... Szkoda, że ja nie miałam takiego szczęścia w miłości..
... (Alicia to jego siostra)
......
Od Kicze Cd Enen
Postanowiłam iść nad Jezioro Malakaj. Poszłam tam i zobaczyłam jakąś waderę i Evena. Nie wiedziałam co o tym myśleć. Wadera której nie znam i mój partner.
- Co tu się dzieje?- Zapytałam.
- Even wytłumaczysz mi to?
Even?
- Co tu się dzieje?- Zapytałam.
- Even wytłumaczysz mi to?
Even?
Od Evena Spotkanie
Kicze poszła w swoje ślady, ja w swoje. Zmierzałem w kierunku Jeziora Malakaj, gdy nagle usłyszałem szelest w trawie. Schowałem się za drzewem i patrzyłem na krzak nie spuszczając z niego wzroku. Po długim około 5-minutowym czekaniu zza krzaka wyłoniła się szara wadera. Rozglądnęła się i usiadła, zaraz potem położyła się i czegoś wypatrywała.
Przez chwilę na nią patrzyłem, wreszcie wyszedłem i powiedziałem :
-Czego tutaj szukasz?
...
Przez chwilę na nią patrzyłem, wreszcie wyszedłem i powiedziałem :
-Czego tutaj szukasz?
...
Od Kicze Cd Maria
Uśmiechnęłam się. Razem z Marią i Nyxem poszliśmy na spacer. Nagle zobaczyłam dwa wilk. Podeszły do nas i wtedy poznałam moich braci.
- Shady, Shadow jak ja się cieszę że was widzę!- Krzyknęłam. Nyx od razu podbiegł do Shada.
- My też się cieszymy.- Powiedział Shadow. Moi bracia byli jak dwie krople wody. Identyczni z wyjątkiem sierści. Shady miał czarną a Shadow był biały.


Shady od razu podszedł do Mari.
- Witam miłą panią.- Powiedział.
- Jestem Shady.
- I nasz samiec gamma.- Dodałam. Patrzył na nią jakby się zakochał.
Maria?
- Shady, Shadow jak ja się cieszę że was widzę!- Krzyknęłam. Nyx od razu podbiegł do Shada.
- My też się cieszymy.- Powiedział Shadow. Moi bracia byli jak dwie krople wody. Identyczni z wyjątkiem sierści. Shady miał czarną a Shadow był biały.
Shady od razu podszedł do Mari.
- Witam miłą panią.- Powiedział.
- Jestem Shady.
- I nasz samiec gamma.- Dodałam. Patrzył na nią jakby się zakochał.
Maria?
Od Mari cd Kicze
Słyszałam że, Kicze coś mówiła ale nie wiedziałam co ponieważ jej nie
słuchałam. Spojrzałam na Nyxa i powiedziałam łagodnie ze łzami w oczach
- Tak. Ale już nie pamiętam co to rodzicielstwo. Chodź.
Nyx przybiegł do mnie uradowany a ja go mocno przytuliłam
( Kicze? )
- Tak. Ale już nie pamiętam co to rodzicielstwo. Chodź.
Nyx przybiegł do mnie uradowany a ja go mocno przytuliłam
( Kicze? )
Od Kicze Cd Maria
- Musimy się przekonać.- Powiedziałam i uśmiechnęłam się. Podeszliśmy do krzaków.
- Cześć Nyx. Co u Ciebie?- Zapytałam.
- Kicze!- Krzyknął mały i przybiegł do mnie. Spojrzał na Marię i powiedział:
- Mamo to ty?
- I co Maria? Jednak pamięta.- Zaśmiałam się.
Maria?
- Cześć Nyx. Co u Ciebie?- Zapytałam.
- Kicze!- Krzyknął mały i przybiegł do mnie. Spojrzał na Marię i powiedział:
- Mamo to ty?
- I co Maria? Jednak pamięta.- Zaśmiałam się.
Maria?
wtorek, 9 września 2014
Od Evena cd Kicze
-Em..Co? Skąd to wiesz?!-zapytałem.
-Od Merlina..
-Może troszkę...Bo chodzi o to.. Martwiłem się tym, że..Ah nie ważne, to ten wilk którego zabiłem...
-Czyli bałeś się, że on zabije nasze dzieci, tak?
-No, można tak powiedzieć...
-No to wyjaśnia twoje nocne krzyki na cześć zabicia go...
C.D.N
-Od Merlina..
-Może troszkę...Bo chodzi o to.. Martwiłem się tym, że..Ah nie ważne, to ten wilk którego zabiłem...
-Czyli bałeś się, że on zabije nasze dzieci, tak?
-No, można tak powiedzieć...
-No to wyjaśnia twoje nocne krzyki na cześć zabicia go...
C.D.N
Od Kicze
Odkąd powiedziałam Evenowi kiedy na świat przyjdą nasze dzieci zaczął się dziwnie zachowywać. Poszłam do Merlina i powiedziałam:
- Merlinie Even dziwnie się zachowuje. Powiedz mi czy coś mu jest?
- Nie martw się Kicze. Po prostu jak większość basiorów boi się ojcostwa. Chociaż możesz go o to spytać.
- Dzięki Merlinie.- Powiedziałam i poszłam do Evena.
- Even ty boisz się rodzicielstwa?- Zapytałam.
Even?
- Merlinie Even dziwnie się zachowuje. Powiedz mi czy coś mu jest?
- Nie martw się Kicze. Po prostu jak większość basiorów boi się ojcostwa. Chociaż możesz go o to spytać.
- Dzięki Merlinie.- Powiedziałam i poszłam do Evena.
- Even ty boisz się rodzicielstwa?- Zapytałam.
Even?
Od Evena cd Kicze
-No to świetnie...
-Coś nie tak..?-zapytała Kicze.
-Nie, nie.-odpowiedziałem. Ale tak naprawdę coś było nie tak.. Nie byłem gotowy na ojca, przynajmniej tak mi się wydawało... Podniosłem się powoli i poszedłem kawałek nad Jezioro Malakaj.
-Ehh.. Nie wiem wreszcie...-powiedziałem sam do siebie.
-Cóż... Nie cofnę tego...A poza tym..Czym ja się martwię..? Shreder zabity?...
C.D.N
-Coś nie tak..?-zapytała Kicze.
-Nie, nie.-odpowiedziałem. Ale tak naprawdę coś było nie tak.. Nie byłem gotowy na ojca, przynajmniej tak mi się wydawało... Podniosłem się powoli i poszedłem kawałek nad Jezioro Malakaj.
-Ehh.. Nie wiem wreszcie...-powiedziałem sam do siebie.
-Cóż... Nie cofnę tego...A poza tym..Czym ja się martwię..? Shreder zabity?...
C.D.N
Od Marii Cd Kicze
Podeszłam do krzaków i przyjrzałam się małemu. Łzy stanęły mi w oczach.
- Tak to on.
- Jesteś tego pewna? – Spytała Kicze.
- Tak nigdy bym go nie zapomniała tylko czy..
- Czy?
- Czy on mnie pamięta?
( Kicze? )
- Tak to on.
- Jesteś tego pewna? – Spytała Kicze.
- Tak nigdy bym go nie zapomniała tylko czy..
- Czy?
- Czy on mnie pamięta?
( Kicze? )
Od Kicze Cd Maria
Nie mogłam dobudzić Syriusza. Czasem lubił sobie dłużej pospać po
nocnych łowach. No cóż. Wzięłam od Merlina jakieś naczynie i
przyniosłam w nim wody. Wylałam ją na głowę brata. No cóż to technika
mojej matki nie moja. Od razu wstał.
- Syriusz pamiętasz Nyxa? Proszę Cię przynieś go tu.
- Jasne......- Ziewnął i dodał:
- Tylko wezmę prysznic i coś zjem. ( Prysznic w znaczeniu: Idę pod wodospad) I pobiegł. Z kąpielą nie miał problemu ze śniadaniem też. Po 30 minutach od naszej rozmowy pobiegł po Nyxa. Wrócił koło południa ze szczeniakiem na grzbiecie. Mały zsunął się z jego grzbietu i wturlał w krzaki.

Wyjrzał z nich ostrożnie.
- To on Mario?- Zapytałam.
Maria?
- Syriusz pamiętasz Nyxa? Proszę Cię przynieś go tu.
- Jasne......- Ziewnął i dodał:
- Tylko wezmę prysznic i coś zjem. ( Prysznic w znaczeniu: Idę pod wodospad) I pobiegł. Z kąpielą nie miał problemu ze śniadaniem też. Po 30 minutach od naszej rozmowy pobiegł po Nyxa. Wrócił koło południa ze szczeniakiem na grzbiecie. Mały zsunął się z jego grzbietu i wturlał w krzaki.
Wyjrzał z nich ostrożnie.
- To on Mario?- Zapytałam.
Maria?
Od Mari cd Kicze
Podeszłam do krzaków i przyjrzałam się małemu. Łzy stanęły mi w oczach.
- Tak to on.
- Jesteś tego pewna? – Spytała Kicze.
- Tak nigdy bym go nie zapomniała tylko czy..
- Czy?
- Czy on mnie pamięta?
( Kicze? )
- Tak to on.
- Jesteś tego pewna? – Spytała Kicze.
- Tak nigdy bym go nie zapomniała tylko czy..
- Czy?
- Czy on mnie pamięta?
( Kicze? )
Od Mari cd Rozmowa
- Naprawdę?
- Tak. A przynajmniej jeśli będzie miał humor.
Oby miał bo chciała bym go zobaczyć.
Następnego dnia..
( Kicze? )
- Tak. A przynajmniej jeśli będzie miał humor.
Oby miał bo chciała bym go zobaczyć.
Następnego dnia..
( Kicze? )
Od Kicze Cd Rozmowa
- Minęły dopiero 4 miesiące choć dla matki to mogły być wieki. Kiedy Syriusz się obudzi poproszę go żeby po niego pobiegł.- Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Maria?
Maria?
Od Kicze Cd Even
Uśmiechnęłam się.
- Dzisiaj jest wtorek. Za 4 dni jest sobota. Właśnie wtedy.- Powiedziałam.
Even?
- Dzisiaj jest wtorek. Za 4 dni jest sobota. Właśnie wtedy.- Powiedziałam.
Even?
Od Evena cd Kicze
-Em..Miło was poznać...-powiedziałem.
-No, a teraz wszyscy idą do swoich jaskiń!-ogłosiła Kicze i podążyła do jaskini wolnym krokiem. Dogoniłem ją i powiedziałem :
-A tak dokładnie..Za ile dni urodzisz?
... Kicze, dokończ!
-No, a teraz wszyscy idą do swoich jaskiń!-ogłosiła Kicze i podążyła do jaskini wolnym krokiem. Dogoniłem ją i powiedziałem :
-A tak dokładnie..Za ile dni urodzisz?
... Kicze, dokończ!
poniedziałek, 8 września 2014
Od Mari cd Rozmowa
- No nie wiem..
- Uwierz mi to musiał być on.
- Ale czy chciał by mnie zobaczyć? Po tylu latach.
( Kicze? Maszyna w mózgu stanęła )
- Uwierz mi to musiał być on.
- Ale czy chciał by mnie zobaczyć? Po tylu latach.
( Kicze? Maszyna w mózgu stanęła )
Od Kicze Cd Rozmowa
- Tamta wilczyca znalazła go w przepaści. Mój dobry przyjaciel po którego posłałam sokoła jest lekarzem i szamanem. Wyleczył go mimo że był ledwo żywy. To mógł być on.- P:owiedziałam.
Maria?
Maria?
Od Mari cd Rozmowa
- Ale to niemożliwe. To nie mógł być mój syn..
- Czemu?
- Kiedy ostatni raz go widziałam wilk z tej watahy o której ci mówiłam wziął go mocno w zęby i prawie udusił. Wtedy skoczyłam na niego i gryzłam jak oszalała. Póki nie wypuścił Nyxa z pyska ale jak wypuścił rzucił go w przepaść.
( Kicze? )
- Czemu?
- Kiedy ostatni raz go widziałam wilk z tej watahy o której ci mówiłam wziął go mocno w zęby i prawie udusił. Wtedy skoczyłam na niego i gryzłam jak oszalała. Póki nie wypuścił Nyxa z pyska ale jak wypuścił rzucił go w przepaść.
( Kicze? )
Od Kicze Cd Maria
Zdziwiłam się.
- Należałam do wielu watah. Mój brat też. W pewnej wataże spotkałam wilczycę. Miała przybranego syna. Był bardzo szybki. Syriusz często się nim zajmował bo nikt nie mógł go zmęczyć. Był taki jak opisujesz i nazywał się Nyx.- Powiedziałam.
Maria?
- Należałam do wielu watah. Mój brat też. W pewnej wataże spotkałam wilczycę. Miała przybranego syna. Był bardzo szybki. Syriusz często się nim zajmował bo nikt nie mógł go zmęczyć. Był taki jak opisujesz i nazywał się Nyx.- Powiedziałam.
Maria?
Od Kicze CD Evena
Even wyszedł. Wrócił jednak szybko bo zerwała się nawałnica. Poszliśmy spać. Rano kiedy mój partner poszedł na obchód ja wyszłam z jaskini. Poszłam poza nasze terytorium i zobaczyłam tam 4 wilki. Szybko do nich podeszłam i powiedziałam:
- No na reszcie. Dłużej nie dało się iść?
- Wybacz Kicze ale nie mogliśmy się wydostać z pewnej watahy.
- No nie ważne. Chodźcie przedstawię was Evenowi.




Cztery wilki podążyły za mną. W końcu spotkaliśmy Evena.
- Kochanie to są moi przyjaciele z poprzedniej watahy. Ten czarny basior to Merlin, biały Morgan, a szary Mustafa. Natomiast ta szara wadera to Mery. Merlin, Morgan i Mustafa są lekarzami, Merlin dodatkowo szamanem i będzie naszym doradcą a Mery to opiekunka dołączą do naszej watahy. Prosiłam ich o to za czyimś pośrednictwem.
Even?
- No na reszcie. Dłużej nie dało się iść?
- Wybacz Kicze ale nie mogliśmy się wydostać z pewnej watahy.
- No nie ważne. Chodźcie przedstawię was Evenowi.


Cztery wilki podążyły za mną. W końcu spotkaliśmy Evena.
- Kochanie to są moi przyjaciele z poprzedniej watahy. Ten czarny basior to Merlin, biały Morgan, a szary Mustafa. Natomiast ta szara wadera to Mery. Merlin, Morgan i Mustafa są lekarzami, Merlin dodatkowo szamanem i będzie naszym doradcą a Mery to opiekunka dołączą do naszej watahy. Prosiłam ich o to za czyimś pośrednictwem.
Even?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
