poniedziałek, 8 września 2014

Od Evena

-Hm..Jakby ci to powiedzieć..? Zabiłem go.-powiedziałem uszczęśliwiony i powoli podszedłem do Kicze i skinąłem ją nosem.
-Ale.. Kto to był?-odpowiedziała zaskoczona.
-Ah, nie ważne. Nie denerwuj się, chodź do jaskini i śpij.-odpowiedziałem jak gdyby nigdy nic.
-Jak mam się nie denerwować, skoro na terenie watahy leżą czyjeś zwłoki?!-powiedziała stanowczo.
-Miałem porachunki z odwiecznym wrogiem. Starczy?
-Starczy. Przynajmniej tyle mi powiedziałeś...


...

Od Mari cd Rozmowa

- Ja też ledwo nadążałam za Nyxem. Robin dawał tylko radę go uspokoić.
- A co on robił?
- No po prostu bawił się z nim tak długo.. No dobra szybko bo zawsze bawili się w berka i Robin był najszybszym wilkiem jakim znałam i zawsze Nyx męczył się po krótkiej chwili.
( Kicze? )

Od Kicze CD Even

Obudził mnie nagły krzyk Evena. Wybiegłam z jaskini i zobaczyłam go przy jakichś zwłokach.
- Co tu się stało?- Krzyknęłam.
Even?

Od Evena cd Pytanie

-Tak, to dobry pomysł. Tym bardziej, że za parę dni urodzisz...-zgodziłem się.
-Też tak uważam.-odpowiedziała Kicze.
-To może pójdę poszukać nowych członków?-zapytałem.
-Niech będzie, ale wracaj szybko!
-Eh, przecież nic mi nie będzie! Dobrze wiesz, jaki jestem...-powiedziałem.


... Dokończ Kicze!

Od Kicze Cd Maria

- On teraz stał się spokojny.- Powiedziałam i zaśmiałam się.
- Kiedy był mały nasza matka ledwo za nim nadążała.
Maria?

Od Mari cd Rozmowa

Spojrzałam także na jaskinie Bet. Zauważyłam tam Syriusza który spał.
- Tak wygląda także jak Nyx. Tylko mój syn miał niebieskie oczy i białą plamką na czole.
- Naprawdę? Wyglądał prawie jak Syriusz? – spytała Kicze trochę zdziwiona.
- No niezupełnie był jeszcze strasznie hałaśliwy
( Kicze? )

Od Evena Cd Kicze

-Ja Ciebie też... -odpowiedziałem i pocałowałem ją.
-Oh, kochanie...
-Nie ważne, a teraz..śpij.
-Dobrze...
-Dobra Noc.
-Dobra Noc.-powiedziałem i czekałem, aż uśnie. Nie usnąłbym, gdyby Kicze też nie spała. Jednak dziś, postanowiłem, że bezsenna noc się przyda. Nagle kogoś usłyszałem i natychmiast się zerwałem do biegu. Ujrzałem znajomą twarz...
-NIE!TYLKO NIE ON, TO NIEMOŻLIWE!-pomyślałem.
A jednak to był on...
Pobiegłem mając chęć go rozszarpać i dać na obiad moim dzieciom.
-MASZ TY..TY POTWORZE! ZA TO CO ZROBIŁEŚ! ZEMSTA JEST SŁODKA!-krzyknąłem, nie zważając na śpiącą Kicze.
Rozszarpałem go dosłownie i zawyłem jeszcze głośniej :
-MASZ ZA SWOJE! ZEMSTA RZĄDZI!-powiedziałem i zawyłem, jedyne co z niego zostało to to :

Od Kicze Cd Pytanie

Uśmiechnęłam się.  Poszliśmy do jaskini.
- Even nie uważasz że potrzebny byłby lekarz? Wiesz każdemu może coś się stać. A tym bardziej szczeniakom. Co o tym uważasz?
 Even?

Od Kicze Cd Maria

- Mój brat Syriusz mam identyczny charakter. Też uwielbia biegać i w dodatku jest najsilniejszym wilkiem na świecie. Chociaż wygląda na twardziela i taki jest w istocie bardzo łatwo złamać mu serce.-Powiedziałam i spojrzałam w stronę jaskini Bet.
Maria?

Od Kicze Cd Even

- Dobrze. Bardzo dobrze.- Uśmiechnęłam się do niego. Podeszłam do partnera i przytuliłam go.Po chwili przyszli Maria i Syriusz.  Spojrzałam na brata.  Wyglądał tak dobrze jak nigdy. Po prostu nie mogłam uwierzyć że kiedyś trzy razy chciał się zabić przez nieszczęśliwą miłość. No cóż każdemu należy się szczęście. Maluchy moje i Evena zaczęły się wiercić. Uśmiechnęłam się. Zasiedliśmy do kolacji.  Po niej wyszłam z jaskini żeby się przewietrzyć. Było chłodno i miło. Nagle z jaskini wyszedł Even.
- Wracaj do jaskini bo się przeziębisz.- Powiedział. Odwróciłam się i spojrzałam na niego.
- Jesteś nadopiekuńczy.- Powiedziałam ale wróciłam do jaskini. Położyłam się na posłaniu z gałęzi, liści i skór bizonów.Even położył się obok.
- Kocham Cię.-Powiedziałam i  cmoknęłam go.
Even?

Od Evena cd Pytanie

-Hmm... Pamiętam to dobrze! Siedziałaś nad jeziorem i nad czymś myślałaś... Ja podkradłem się cicho, przestraszyłem cię a ty wpadłaś do jeziora, a zaraz potem wskoczyłem ja i chwilę popływaliśmy i przy okazji porozmawialiśmy. Zapytałem :
-Tak dobrze się dogadujemy..Jesteś piękna, mądra...Nie mam słów, które cię określą...Naprawdę, Kicze, podobasz mi się...
A ty odpowiedziałaś :
-Ty mi też, przyznaję...Może...
I równo :
-Zostaniemy razem?
Tak powstała Wataha Serc Miłości...
Skończyłem opowiadać a Kicze odpowiedziała zauroczona :
-Kocham Cię, Even..Za to...Po prostu, kocham!

... Kicze?

Od Evena

Byłem na polowaniu, lecz szybko wróciłem, gdy tylko złowiłem parę saren. Zmierzałem w kierunku Jaskini Alph, gdyż tam powinna być Kicze. Gdy doszedłem, zauważyłem tam nie tylko Kicze, lecz i Marię. Rozmawiały o czymś, lecz nie byłem w stanie dosłyszeć z ponad 20 metrów. Podszedłem bliżej, lecz chyba mnie nie zauważyły. Postanowiłem, że się przywitam :
-Cześć, wadery. O czym rozmawiacie?
-Ah, nie ważne.-odpowiedziała szybko Kicze.
-Skoro tak, to zapraszam na ucztę. Zawołaj wszystkich na kolację.-powiedziałem i popatrzyłem na Marię.
-Już się robi.-zawołała Maria i pobiegła.
-Jak tam nasze szczeniaki?-zapytałem po chwili.


.... Kicze, dokończ.

Od Mari cd Rozmowa

- Tak nazywał się Nyx. A jego ojciec Robin.
- A czemu nazywał? – Spytała Kicze.
No cóż nie wiem czy mój syn żyje a jego ojciec został zamordowany przez jakieś wilki. Nyx miał 2 miesiące kiedy te same wilki go zabrały. Był taki jak ojciec.. Czarny jak noc, odważny, nie lubił kiedy nie mógł biegać.
( Kicze? )

Od Kicze Cd Rozmowa

- Ty masz syna?- Zdziwiłam się. Nie wiedziałam co powiedzieć.
- A mogłabyś mi opowiedzieć o nim i jego ojcu?- Zapytałam. Lubiłam wiedzieć wszystko o członkach watahy. Łatwiej wtedy do nich dotrzeć.
Maria?

Od Mari Rozmowa

Chodziłam sobie nocą gdzie tylko mogłam. Ścigałam się z królikami i niestety przegrywałam jak to zwykle. Cóż wiem że, to dziwne ale w życiu nie zjadła bym mięsa królika. Te stworzenia uratowały mi życie i nie jestem w stanie ich skrzywdzić. Nie wiem kiedy i jak dotarłam przed jaskinie alf. Chciałam już z tamtą iść ponieważ mogły tam przebywać tylko alfy. Ale nagle usłyszałam za sobą głos
- Hej Mario. Co ty tu robisz? – To była Kicze.
Odwróciłam się i powiedziałam z uśmiechem
- Hej Kicze. Przez przypadek tu trafiłam ale już idę.
- Nie czekaj. Chcę z tobą pogadać. – Powiedziała Kicze i miała już do mnie iść ale ja powiedziałam.
- Czekaj ja podejdę. Lepiej się nie przemęczaj. W twoim stanie to może ci zaszkodzić. – Podeszłam do niej.
- Ale z kąt wiesz że, jestem w ciąży?
- Cóż plotki po lesie się rozchodzą. A raczej kicają.
- Aha wiesz to od królików. Ciekawe.
- No cóż może. Mam nadzieję że, twoje szczeniaki i Evena. Szkoda że, nie mogę patrzeć na swoje szczenię.
( Kicze? )

niedziela, 7 września 2014

Od Kicze Cd Pytanie

Poszliśmy do jaskini. Even poszedł na obchód a ja nie mogłam usiedzieć w miejscu.  Wyszłam na krótki spacer wkoło jaskini. Wieczorem wszyscy wrócili do jaskini. Ja i Even położyliśmy się w jaskini Alf a Syriusz w Bet. Maria położyła się w swojej. Po prostu nie mogłam uwierzyć że zostanę matką. Rano wstałam wcześnie i rozmyślałam. Niedługo po mnie obudził się Even. Jak się okazało Syriusz był już na nogach od godziny i wracał z nad Jeziora Spokoju. Even poszedł na obchód a ja nie mogłam usiedzieć na jednym miejscu. Wyszłam z jaskini i poszłam nad jezioro. Po dłuższej chwili przyszedł Even.
- Nie mogłam wybrać sobie lepszego partnera niż ty. A kochany przypomnisz mi jak się poznaliśmy?
Even?

Od Mari Dołączam

Czekałam właśnie na alfy. Miałam mieć taką ,,rozmowę kwalifikacyjną’’ do watahy. Nadeszła Kicze wraz z Evenem. Chciałam się szybko schować bo niezbyt miałam odwagę stać naprzeciwko nich wyluzowana. Nawet kiedy alfy stanęły spokojnie w miejscu zrobiłam kilka kroków w tył i skuliłam się nieco. A Even spytał
- Czemu się nas boisz? Nic ci przecież nie zrobimy.
Odpowiedziałam nadal wystraszona cichym prawie nie słyszalnym głosem
- Boję się was dlatego że,… No zawsze się boje nowych wilków które poznaje.
- Więc się nas nie bój i spróbuj mówić do nas jak do starych przyjaciół. – Powiedziała łagodnie i krzepiąco Kicze.
Podniosłam głowę i spojrzałam w oczy najpierw Evenowi prosto w oczy a potem Kicze która się do mnie uśmiechnęła. Poczułam się bezpiecznie. Ponieważ oczy są oknami duszy a w ich oczach widziałam dobro i nawet trochę bólu. Wstałam i powiedziałam
- To nadal chcecie mnie przyjąć do watahy?
- Oczywiście. – Powiedziała Kicze.
- Jesteś właśnie przyjęta. – Powiedział z lekkim uśmiechem Even.
No cóż i co na koniec? Jupi! Jestem przyjęta i jestem najszczęśliwszą waderom na świecie.

sobota, 6 września 2014

Od Evena c.d Pytanie

-Hmm.. Ale oni chyba sami sobie poradzą? A imiona dla dzieci? Rambo, Iskra, Matrix, Astera.
-Całkiem ładne...
-Jak ty...
-Oh, dziękuję. Ale nie komplementuj za dużo. Mamy jak na razie dużo spraw Alph.
-O nie, moja droga. Ty zostajesz i odpoczywasz, ja zajmę się wszystkimi sprawami.
-Ale..
-Żadnych ale! Bez dyskusji! Jesteś w ciąży i musisz dużo odpoczywać.
-No niech ci będzie...
Kicze?

Od Kicze Cd Pytanie

- O nie mój drogi. Nie jesteśmy sami. dzisiaj dołączyła nowa wadera. No i jest jeszcze mój brat Syriusz.- Zaśmiałam się.
- Musimy też robić patrole terytorium. Dopóki będę mogła będziemy robić je razem a potem pomoże Ci Syriusz.- Dodałam po chwili. Postanowiliśmy iść na spacer.  Koło Turkusowego Jeziora powiedziałam:
- Musimy wymyślić imiona dla naszych dzieci. Ja mam już Biały Kieł, Mirra, Romulus i Remus. A ty coś wymyśliłeś kochanie?
Even?

Od Evena Pytanie

Razem z Kicze siedzieliśmy nad Rzeką Fox i wpatrywaliśmy się w wodę. Postanowiłem zagadać :
-Kicze, wiesz o tym, że jutro kończy się twój termin cieczki?-zapytałem.
-Co masz na myśli?
-Em...Powiększenie watahy?-powiedziałem.
-Może..potem?
-Ok, a może chodźmy do jaskini?
-Niech ci będzie...
Następnego dnia Kicze zagadała mnie :
-Even..Ja chyba jestem w ciąży, podejrzanie boli mnie brzuch...
-Nie martw się, puki jesteśmy sami w watasze będę miał czas tylko dla ciebie...
Kicze?